Aktualności


Do Winnicy po wiedzę i wypoczynek

Tegoroczny wyjazd młodzieży szkół ponadgimnazjalnych na Ukrainę, miał do spełnienia dwa cele: wypoczynek w urokliwych miejscach obwodu Winnickiego i zebranie materiałów do projektu, jaki pod koniec roku zgłoszony zostanie do Narodowego Centrum Kultury w Warszawie, celem pozyskania środków na wymianę młodzieży w roku przyszłym.


Wyjazd nastąpił 9 lipca br., parę minut po 5 rano, tradycyjnie sprzed pomnika Tadeusza Kościuszki na staszowskim Rynku. Miejscem docelowym odległym o 650 kilometrów była Winnica, a po drodze zaplanowano zwiedzanie Cmentarza Łyczakowskiego i Cmentarza Orląt we Lwowie. Mimo nieplanowanego dłuższego postoju na granicy, wystarczyło czasu aby zrealizować wizyty na obydwu cmentarzach, tym bardziej, że już 30 km za granicą w Iwano Frankowie, czekał nasz przewodnik, dyr. Jan Glinczewski z Winnicy. Pan Jan, został specjalnie podwieziony na miejsce naszego spotkania przez Wadima Siusukalowa – pracownika spółki ,,Ekoplon – Ukraina”, którą 4 lata temu założył i z powodzeniem kieruje prezes Włodzimierz Pawłowski, będący częstym gościem w swojej macierzystej firmie ,,Ekoplon S.A.” w Grabkach Dużych. Szczęśliwie, pełni pierwszych wrażeń, późnym wieczorem, dotarliśmy do Domu Pielgrzyma w Winnicy, który prowadzą siostry Kanosianki, gdzie czekała smaczna i obfita kolacja oraz komfortowe pokoje. Następnego dnia, uwzględniając życzenia uczestników wyjazdu i atrakcje wynikające z zamieszkania w najstarszej części ,,Perły Podola”, jak powszechnie nazywana jest Winnica, a także inne okoliczności jak np. czas pracy kierowcy, ostatecznie ustalono harmonogram ośmiodniowego pobytu. W programie znalazły się tak interesujące wycieczki jak do: odległego o 170 km od Winnicy Humania i parku ,,Zofiówka” założonego pod koniec XVIII wieku przez Szczęsnego Potockiego, jego pałacu w Tulczynie, parku Potockich i pozostałości podworskich w Pieczarach, pałacu księżnej Marii Szczerbatowej w Niemirowie, pałaców Grocholskich w Pietniczanach i Woronowicach, jak również podróże do Baru i Kamieńca Podolskiego. Dwa dni zostały przeznaczone na skorzystanie z kąpieli w rzece Boh, na jej odcinku odległym o 50 km od Winnicy, gdzie w korycie rzeki w wyniku osadzenie przez lodowiec niezliczonej liczby głazów, tworzy się zjawisko nazywane ,,Porohami” będące naturalnym ,,jacuzzi” powstałym w wyniku przelewania się wody przez te naturalne kamienne przeszkody. Dodatkową atrakcją ,,Porohów” oprócz kąpieli, jest przepiękna okolica, nic więc dziwnego, że tam właśnie w początkach ubiegłego stulecia założono znane uzdrowisko ,,Sokilec”, którym od lat kieruje nasz dobry znajomy dyr. Petro Cwen, dzięki któremu mogliśmy bezpłatnie wypoczywać na terenie kurortu. Wyśmienite warunki zamieszkania na winnickiej starówce, bardzo smaczne posiłki i wspaniała pogoda sprawiały, że wszystkie zaplanowane punkty programu realizowane były bez najmniejszych trudności, w czym wytrwale pomagał, całkiem społecznie i z największym oddaniem dyrektor Polskiej Szkoły Niedzielnej Jan Glinczewski, z którym powiat staszowski współpracuje już od 6 lat. Pan Jan, po raz kolejny okazał się niezastąpionym przewodnikiem po krętych drogach Podola i wybitnym znawcą historii tych ziem, co znakomicie pozwoliło zrealizować ,,naukową” część wyjazdu polegająca na zebraniu materiałów do planowanego projektu wymiany młodzieży z Ukrainą w roku 2008.



Odjeżdżamy tradycyjnie ze staszowskiego Rynku.

Po drodze do Winnicy zwiedzamy ,,Cmentarz Orląt” we Lwowie…

1.…a także sąsiadujący z nim ,,Cmentarz Łyczakowski”.

W programie zwiedzania znalazły się: pałac Grocholskich w Woronowicach,

kaplica grobowa i park Potockich w Pieczarach,

,,Porohy” na rzece Boh,

,,Porohy” ciepła i czysta woda, piękna okolica,

kąpiele na które przeznaczyliśmy dwa słoneczne dni,

,,Porohy” po raz drugi.

park ,,Zofiówka” w Humaniu,

park ,,Zofiówka” – fragment.

W niedzielę 15 lipca, po mszy świętej w polskim kościele, spotkanie z miejscową polonią.

Cotygodniowa odprawa wart przy pomniku poległych żołnierzy Armii Czerwonej w czasie II wojny światowej.

Przed katedrą w Barze,

gdzie czekał na nas proboszcz parafii ks. prof. Jan Ślepowroński, poprzednio rektor Seminarium w Gródku w obwodzie chmielnickim.

Ochronka polskiego ,,Caritasu” w Barze.

Bar, resztki murów starej twierdzy i Klasztor Dominikanów, dawna siedziba konfederatów barskich.

Na tle twierdzy w Kamieńcu Podolskim.

Twierdza w Kamieńcu Podolskim.

Dziedziniec wewnątrz Twierdzy.

Dawny polski Ratusz w Kamieńcu Podolskim, z tyłu wieża Klasztoru Dominikanów.

W drodze powrotnej na targu rybnym w Letyczowie.

Pan Piotr Wiącek, nasz bardzo dobry kierowca.

W dniu 16 lipca wieczorem powróciliśmy do Staszowa witani przez rodziców i starostę Romualda Garczewskiego.

Idea projektu opierać się będzie na przeżyciach z lat 1917 – 1920 Stanisławy Kosseckiej – 23 letniej ziemianki z Kacmazowa, położonego 65 km na południe od Winnicy, opisanych w pamiętniku pt. ,,I stał się cud”. Dlatego też, na trasie zwiedzania znalazły się miejsca opisane w pamiętniku, między innymi: pałace w Niemirowie, Woronowicach i Pietniczanach, klasztor podominikański przy ul. Sobornej w Winnicy ( sąsiadujący z naszym miejscem zakwaterowania ), Hotel ,,Sawoj” przy ul. Mikołajewskiej, czy słynne schody prowadzące do przystani na rzece Boh w centrum Winnicy. Niestety, jak należało się spodziewać, dwór Kosseckich w Kacmazowie został w latach dwudziestych ubiegłego wieku rozebrany, ale zachowała się pamięć o dawnych właścicielach a pierwszą napotkaną w samym środku wsi osobą, była pani, której dziadek pracował we dworze i często bardzo ciepło wspominał Kosseckich i tamte czasy, jak chociażby zabawy taneczne urządzane dla robotników po zakończeniu żniw czy wykopów. Uzupełnieniem tragicznych wydarzeń z lat rewolucji bolszewickiej, opisanych przez Stanisławę Kossecką, są wspomnienie Arkadiusza Stołypina, ( syna Piotra Stołypina - premiera rządu rosyjskiego, zamordowanego w operze kijowskiej w 1911 roku ), który mając 16 – 19 lat przebywał w latach 1917 – 1920 w tych samych miejscach i również podobnie jak Stanisława Kossecka szczęśliwie ocalał, w przeciwieństwie do wielu osób opisanych w obydwu pamiętnikach, na czele z: księżną Marią Szczerbatową, jej córką Sandrą i synem Włodzimierzem, 23 – letnią Olgą Stołypin – siostrą Arkadiusza czy hrabią Tadeuszem Grocholskim zamordowanym przez kawalerzystów Budionnego. Losy osób opisanych w pamiętnikach, zarówno tych którzy pozostali na terenie obwodu winnickiego, jak i tych którym udało się dotrzeć do odradzającej się Polski, będą zasadniczą częścią projektu, który miejmy nadzieję zyska uznanie członków komisji konkursowej, co w efekcie przełoży się na pozyskanie oczekiwanych funduszy na kontynuowanie dalszej współpracy i wymiany młodzieży.



Stanisława z Kosseckich Deskurowa w latach młodości,

autorka pamiętnika pt. ,,I stał się cud”

1.Arkadiusz Stołypin, zdjęcie z czasów emigracji,

autor pamiętnika pt. ,,Cesarstwo i wygnanie”, którego obszerne fragmenty także zostaną wykorzystane w projekcie.

Miejsca opisane w obydwu pamiętnikach: schody i przystań na rzece Boh w Winnicy przed rokiem 1917,

a tak obecnie

Przystani już nie ma, ale pozostał most.

Hotel ,,Sawoj” w Winnicy przed rewolucją,

w dniu dzisiejszym.

Ulica Soborna, dawny Klasztor Dominikanów,

obecnie Cerkiew Prawosławna.

Pałac w Niemirowie księżnej Marii Szczerbatowej.

Portret Marii Szczerbatowej w holu głównym palacu.

W Kacmazowie, 65 km na południe od Winnicy, szukaliśmy dworu Kosseckich, foto z 1911 roku.

Dwór został rozebrany zaraz po rewolucji październikowej, ale zachowała się jak najlepsza pamięć o ich właścicielach.

Resztki starego podworskiego sadu.

Duży staw u podnóża wzniesienia na którym stał dwór.

Syn Stanisławy z Kosseckich Deskurowej z Kacmazowa, ks. kardynał Andrzej Deskur ze swoim przyjacielem Janem Pawłem II. Osoba Księdza Kardynała, naszego rodaka z ziemi świętokrzyskiej, urodzonego w Sancygniowie, powiat pińczowski, będzie jedną z kluczowych postaci opisaną w projekcie do Narodowego Centrum Kultury. W latach 60-tych i 70-tych ubiegłego stulecia Ksiądz Kardynał Deskur aktywnie wspierał działanie Watykanu dotyczące polityki medialnej m.in w takich państwach jak: Filipiny, Indonezja oraz Indie skąd pochodzą siostry kanasjanki u których goścliśmy w Winnicy.

Innym, jakże cennym doświadczeniem, które młodzież wyniosła z ośmiodniowego pobytu w Winnicy, było poznanie działalności Sióstr Miłosierdzia Bożego Zakonu Kanosjanek, którym w Winnicy kieruje siostra Elizabeth z Indii. To właśnie siostry użyczyły nam gościny w swoim Domu Pielgrzyma. Zakon został założony we Włoszech przez Magdalenę di Canossa, pochodzącą z włoskiej arystokracji, osobę wrażliwą, nieobojętną na los ludzi ubogich, szczególnie dzieci. Uczestnicząc w dramatycznych wydarzeniach społecznych, politycznych i kościelnych swego czasu, włączała się w różną działalność na rzecz najuboższych i to z myślą o nich założyła w 1808 roku Zgromadzenie Zakonne Córek Miłości. Magdalena di Canossa zmarła w Weronie w 1835 roku, została beatyfikowana przez papieża Piusa XII w roku 1941 a nasz rodak Jan Paweł II ogłosił ją świętą, co miało miejsce w dniu 2 października 1988 roku. Siostry Kanosjanki, swoją działalność misyjną w Winnicy, ukierunkowały głównie na pomoc biednym dzieciom, zarówno z miasta jak i z okolicznych wiosek, gdzie prowadzą założone przez siebie ochronki. W tej, jakże szlachetnej i potrzebnej pracy pomagają wolontariuszki, między innymi z: Polski, krajów afrykańskich i oczywiście z Ukrainy. Drugą misją sióstr, jaka na stałe weszła do programu działań prowadzonych przez Zgromadzenie, jest ochrona życia dzieci nienarodzonych. Siostry Kanosjanki posiadają swoje Domy Zakonne w 36 krajach na wszystkich kontynentach, ich siedzibą w Polsce są Gosławicach koło Wierzchosławic, w powiecie tarnowskim.



Tekst i foto: Jan Mazanka

Zamieszkaliśmy w domu Pielgrzyma Sióstr Kanosjanek przy ul. Sobornej.

Siostra Elizabeth powitała nas bardzo serdecznie.

Pokoje w których zamieszkaliśmy.

Na stołówce podczas śniadania.

Na spotkaniu z siostrami dowiedzieliśmy się o ich działalności na Ukrainie.

Siostra Rosa z Włoch opowiada o założycielce Zakonu Św. Magdalenie di Canossa.

Siostra Monica z Indii zapoznała nas z ogólnoświatową akcją przeciw aborcji.

Siostry i wolontariuszki z winnickimi dziećmi, z prawej Anna Niećko z Gliwic.

Podczas spotkania pożegnalnego od lewej: siostry: Elizabeth i Monica z Indii oraz siostra Rosa z Włoch.

Wyróżnienia dla uczestniczek kolonii wręczył pan Mirosław Ramos.

Serdecznie podziękowaliśmy także dyr. Janowi Glinczewskiemu - naszemu przewodnikowi i opiekunowi.